Formularz logowania

Newsletter

Gościmy

Odwiedza nas 8 gości oraz 0 użytkowników.

Licznik odwiedzin

Dzisiaj47
Wczoraj70
W tygodniu117
W miesiącu1242
Ogółem82814

Formularz kontaktowy

Enea pod lupą służb i prokuratury

Prywatyzować polską spółkę mieli byli szefowie Enronu, amerykańskiej spółki winnej miliardowych malwersacji

Prokuratura, ABW i CBA interesują się prywatyzacją jednej z największych spółek energetycznych w Polsce. Prokuratura wszczęła śledztwo „w sprawie nieprawidłowego zarządzania majątkiem spółki Enea SA i wyrządzenia jej znacznej szkody majątkowej w okresie od 2010 roku do 2012 roku".

Jednym z wątków badanych przez prokuraturę są przelewy na blisko milion złotych, jakie na początku 2011 r. wyszły z konta Enei i trafiły do stowarzyszenia Central Europe Energy Partners (CEEP). Przelewy stanowiły składkę roczną, dzięki której Enea SA została przyjęta w poczet członków. CEEP to organizacja lobbystyczna z siedzibą w Brukseli skupiająca większość spółek energetycznych działających głównie Polsce. Większość z nich to czekające na prywatyzację firmy państwowe.

Dyrektorem naczelnym stowarzyszenia jest Janusz Luks, wieloletni oficer wywiadu PRL, a w III RP wiceszef UOP. Decyzje o przystąpieniu Enei SA do stowarzyszenia i opłaceniu składek podjął samodzielnie prezes spółki Maciej Owczarek bez wiedzy innych członków zarządu i rady nadzorczej.

Ale zakres zainteresowań służb specjalnych w sprawie Enei jest szerszy. ABW i CBA sprawdzają, jak przygotowywano prywatyzację energetycznej spółki. Interesująca jest tu działalność dwóch lobbystów.

W pierwszej połowie grudnia 2011 r. z przedstawicielem firmy Enea SA spotkali się Nadav Kennan i Wojciech P. Cetnarski. Pierwszy to amerykański lobbysta, który na początku lat 90. pomagał założyć w Polsce instytut badań opinii publicznej MillwardBrown SMG/KRC. Kennan urodził się w żydowskiej rodzinie na Białorusi. Był dzieckiem, kiedy wraz z rodzicami wyemigrował do Izraela. Tam skończył studia i zaciągnął się do armii, gdzie służył w izraelskim wywiadzie wojskowym (Aman). Wkrótce wyjechał do Nowego Jorku, gdzie otworzył prywatną praktykę psychoterapeutyczną.

Drugi z lobbystów, Wojciech P. Cetnarski, to prezes zarządu spółki Wento, utworzonej przez Enterprise Investors, która zajmuje się budową farm wiatrowych w Polsce, jest udziałowcem, wspólnikiem lub akcjonariuszem wielu prywatnych spółek zajmujących się wytwarzaniem i sprzedażą energii.

Spotkania panów Kennana, Cetnarskiego i ludzi z Enei doprowadziły do przygotowania i wysłania do Enei wiosną 2012 roku listu intencyjnego w sprawie prywatyzacji spółki.

Strona amerykańska (Gateway Alternative Energy LLC) zaproponowała utworzenie spółki joint venture, czyli firmy, która miałaby ułatwić prywatyzację. Enea SA miałaby objąć 49 proc. udziałów a Amerykanie 51 proc. Gdyby tak się stało, nowa spółka joint venture mogłaby zostać sprzedana przez Amerykanów bez możliwości sprzeciwu strony polskiej. Zyskaliby z pewnością nowi właściciele, a stracił Skarb Państwa. Enea SA miała jako wkład do spółki przekazać część infrastruktury, Amerykanie około 2 mld dol. Ale tylko 30-40 proc. miały to być środki własne. Pozostałe miały pochodzić z kredytów, które miała zaciągnąć nowo powstała spółka. Gwarantem spłaty kredytu mógł być tylko majątek, czyli infrastruktura Enei. W proponowanym liście intencyjnym czytamy: „Jeśli współpraca nie będzie się układać, a strony nie będą się wywiązywać ze swoich obowiązków, spółkę można rozwiązać". Wówczas istniałaby groźba, że pieniądze z kredytów zniknęłyby, spółka joint venture przestałaby istnieć, a jej majątek poszedłby pod młotek.

Jak stwierdzali lobbyści Kennan i Cetnarski, wybór firmy GGE podyktowany był tym, że jest to „mała elastyczna firma, jej twórcy mają duże doświadczenie i dobrą opinię na rynku amerykańskim". Tymczasem dwóch członków zarządu GGE (Mark Kiddle oraz W. Jack White) pracowało przez lata w przedsiębiorstwie energetycznym Enron, którego upadek wywołał jeden z największych skandali w historii USA. Enron jest symbolem kreatywnej księgowości, wielomilionowych oszustw i korupcji.

Podejrzana transakcja nie doszła jednak do skutku. Ministerstwo Skarbu nie chce komentować powodu przerwanych negocjacji z Amerykanami. Choć jeszcze 4 maja 2012 r. Jan Bury (wówczas sekretarz stanu w Ministerstwie Skarbu Państwa) uspokajał w liście wysłanym do Ewy Kopacz, że kontakty ze strony Enei SA z Amerykanami „pozostały na etapie wstępnych rozmów, żadne listy intencyjne ani też umowy nie zostały podpisane".

Ministerstwo poinformowało nas w e-mailu, że „przyjęty przez Radę Ministrów »Plan prywatyzacji na lata 2012-2013« zakłada zbycie przez Skarb Państwa całego posiadanego pakietu akcji w spółce Enea. Ministerstwo Skarbu Państwa planuje rozpoczęcie nowego procesu prywatyzacji spółki dopiero po znaczącym zaawansowaniu inwestycji w Elektrowni Kozienice, gdy ta inwestycja stanie się integralną i niepodważalną częścią funkcjonowania przedsiębiorstwa Enea SA".

Podczas ostatniego przed wakacjami posiedzenia Sejmu poseł Jan Cedzyński z Ruchu Palikota chciał zadać publiczne pytania o losy prywatyzacji Enei, podejrzenia korupcji w resorcie skarbu i wpływu tej sytuacji na sprawowany nadzór właścicielski. Marszałek Sejmu Ewa Kopacz usunęła jego wystąpienie z porządku obrad. Nie podała przyczyny swojej decyzji.

Za rp.pl

Komentarze

Jan (gość)pisze: 23 sierpnia 2012 20:52:49

Nareszcie, moze w końcu zrobią tam porządek z Prezesem Maciejem

 

  • MACIEK (gość) pisze: 23 sierpnia 2012 21:00:05

    Nareszcie ktoś się wziął za ten układ PSL-owsko towarzyski, Owczarek w tej firmie robi co chce za zgodą kiedyś Burego teraz Budzanowskiego. Sami kolesie w Enei bez pojęcia i przygotowania.

     
     
  • Przemo (gość) pisze: 23 sierpnia 2012 21:33:24

    No ładnie Panie Owczarek!Mało było zwalniać niewygodnych, śledzić prawdomównych, finansować z pieniędzy Enei kochanki,na lewo informatyzować państwową firmę, to jeszcze milionik trzeba było zdefraudować? Czas chyba abdykować. Nie uważa Pan?

 

Spotkanie z ekipą ekshumacyjną prowadzącą prace na Łączce na Powązkach Wojskowych

Od czterech tygodni trwają prace ekshumacyjne ofiar terroru komunistycznego pochowanych na tzw. Łączce na Powązkach Wojskowych. Prowadzi je ekipa archeologów, historyków i pracowników medycyny sądowej pod przewodnictwem dr hab. Krzysztofa Szwagrzyka z Instytutu Pamięci Narodowej we Wrocławiu.
W Domu Polonii w Warszawie odbyło się spotkanie, na którym przedstawiono założenia i dotychczasowy przebieg tych badań. W spotkaniu uczestniczył gen. Janusz Brochwicz-Lewiński "Gryf" (żołnierz Batalionu AK "Parasol", dowódca oddziału obrony Pałacyku Michla), a także szef IPN Łukasz Kamiński.

Przegląd tygodnia w klubie Ronina (20.08.12)

Donald Tusk znów się wkurzy. Bezpieczna przewaga zniknęła. Najnowszy sondaż Homo Homini: PO - 30 proc., PiS - 29

Jak wynika z sondażu przeprowadzonego przez Homo Homini dla Wirtualnej Polski, słabnie poparcie dla Platformy Obywatelskiej. Rządzącą partię popiera 30% pytanych, co jest wynikiem gorszym o 2 punkty procentowe w porównaniu z poprzednim badaniem.

Coraz więcej Polaków popiera największą partię opozycyjną - na Prawo i Sprawiedliwość chce zagłosować 29% pytanych, co oznacza, że tracą oni do PO jedynie jeden punkt procentowy, a więc wszystko rozbija się o granicę błędu statystycznego.

Swoją pozycję umacnia Sojusz Lewicy Demokratycznej, który popiera 13% badanych. Potwierdzają się też kiepskie wyniki partii Janusza Palikota, na którą chce głosować zaledwie 6 procent Polaków. Niewiele mniej, bo 5% oddałoby głos na Polskie Stronnictwo Ludowe. Pod progiem wyborczym znalazłaby się Solidarna Polska z czteroprocentowym wynikiem. Trzynaście procent badanych pozostaje niezdecydowanych.

Badanie objęło także stosunek Polaków do premiera Tuska i pracy rządu. Negatywnie o szefie rządu wypowiada się 58 proc. badanych (wzrost o 5 pkt proc.). Dobrą ocenę Donaldowi Tuskowi wystawiło 35 proc. respondentów (spadek o 5 pkt proc.).

Potwierdzają się również coraz gorsze oceny dla pracy rządu, o których informowaliśmy wcześniej. Według sondażu Homo Homini 61 proc. Polaków negatywnie ocenia działania Rady Ministrów. To o 2 pkt proc. więcej niż trzy tygodnie temu. Jeszcze słabiej rząd wypada w sondażu TNS Polska.

CZYTAJ WIĘCEJ: Mniejszościowy gabinet Donalda Tuska. Już 70 procent Polaków źle ocenia rząd lidera Platformy Obywatelskiej

Sondaż przeprowadzono na próbie 1067 Polaków.

lw, Wirtualna Polska